Oświadczenie w sprawie artykułu „Adidas będzie drukować swoje buty w technologii 3D. Złamaliśmy pewne granice” opublikowanym na Gazeta.pl

DO REDAKCJI PORTALU GAZETA.PL

Szanowni Państwo,

Mając na względzie wysoki poziom dziennikarski portalu Gazeta.pl, zaangażowania jakie wkładają Państwa dziennikarze w przygotowanie materiałów oraz dbałość jaką przykładacie do wysokiej jakości merytorycznej publikowanych przez Państwa treści, chciałbym zwrócić uwagę na chochlika jaki zamącił w materiale Pana redaktora Karola Bogusza pt.: Adidas będzie drukować swoje buty w technologii 3D. „Złamaliśmy pewne granice”

W artykule pojawia się trochę nieścisłości związanych z technologią druku 3D szczególnie w przypadku tak niecodziennego jej zastosowania.

To co jest najbardziej rewolucyjne we współpracy firmy Adidas z firmą Carbon3D to zastosowanie technologii druku 3D do masowej produkcji gotowych wyrobów, oferowanych klientom Adidasa. Do tej pory żadna firma nie dostosowała technologii druku 3D w taki sposób by bez dodatkowych procesów otrzymać produkt gotowy do użycia przez klientów (podeszwy butów). Do tego nie stworzyła możliwości masowej produkcji tych wyrobów tak by obsłużyć setki tysięcy odbiorców. W kontekście zastosowania technologii stwierdzenie „nadruk 3D” może być mylące dla odbiorcy Państwa artykułu, ponieważ w tym wypadku chodzi o wytworzenie podeszwy za pomocą drukarki 3D.

Zwrócę również uwagę na błędne pojęcie słowa Carbon użytego w depeszach Reuters. Carbon3D to nazwa własna spółki, która dostarcza technologię druku 3D firmie Adidas. Nie jest to jednak materiał z którego powstają podeszwy nowych butów tej marki.

Wydruki 3D w tej technologii powstają z żywicy fotopolimerowej na bazie akrylu (nazwa niestety mało medialna) Nie ma ona jednak wielkiego związku z węglem (a przynajmniej nie większy niż inne związki chemiczne zawierające węgiel) Lepszym porównaniem byłaby tutaj farba akrylowa, którą malujemy ściany w domach. Żywice te są selektywnie utwardzane w procesie fotopolimeryzacji (aktywacji falą światła) i w ten sposób będą powstawały podeszwy butów Adidas, dostosowane indywidualnie do każdego klienta.

Co do producentów „czynnika zasilającego drukarki” nie są to spółki typu VC czy fundusze utworzone przez Googla a zakłady chemiczne, które tego typu procesem zajmują się już od wielu lat. Venture Capitals czy fundusze Googla zasilają natomiast rozwój firmy Carbon3D i opatentowanej przez nią technologii druku 3D CLIP.

Szanowna Redakcjo, Szanowny Panie Redaktorze, proszę o możliwe doprecyzowanie informacji w tekście, tak żeby nie wprowadzał Państwa czytelników w błąd lub dezorientację. W razie jakichkolwiek pytań związanych z technologią druku 3D pozostaję do dyspozycji, z przyjemnością będę wyjaśniał wszelkie zawiłości a także komentował newsy branżowe.

Z poważaniem:

Bartłomiej Jarkiewicz

Rzecznik Prasowy
Stowarzyszenie Polskiej Branży Druku 3D